piątek, 27 września 2013

Ała

Jak mi źle, boże.
Byłam dzisiaj na zakupach w Koszalinie, ale kupiłam tylko jedne buciki. 
W sumie odbierałam je, bo zamówione były przez internet.
Nie mogę w ogóle ogarnąć myśli.
Cały czas czuję się, jakby ktoś wchodził w moją głowę i.. usuwał uczucia.
Jedynym plusem dzisiejszego dnia był Kuba, który aż z Łodzi przyjechał do mnie rano.
Kocham go tak bardzo, że sobie nie wyobrażacie.

2 komentarze: